|
Czy
wiecie, co to jest FAMA ?
To Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej, a mówiąc jeszcze
prościej - coroczny zjazd studenckiej braci o niepraktycznych
zainteresowaniach - artystów. |
|
|
|
|
Na ogół pracują w grupach zwanych "warsztatami", którymi kierują
autorytety w danej dziedzinie. I tak mamy na FAMIE warsztat teatru
ulicznego, warsztat piosenkarski, aktorski, plastyczny, rockowy, kabaretowy,
dziennikarski i jazzowy. |
Kilkunastodniowa praca warsztatowa owocuje zawsze jakimś koncertem,
spektaklem czy choćby festiwalową gazetką. Jednak fenomen FAMY polega na tym, że
raz w roku, w Świnoujściu, przez dwa tygodnie obcują ze sobą młodzi
przedstawiciele różnych dziedzin sztuki. Muzycy klasyczni z jazzmanami,
piosenkarze ze śpiewającymi rocka, poeci z kompozytorami, aktorzy z performerami, plastycy z fotografikami, dziennikarze z kabareciarzami... Możliwe
są dowolne konfiguracje.
A gdy już przedstawiciele wszystkich tych sztuk spotkają się, poznają - np. na
wspólnej stołówce - i polubią, zdarzyć może się absolutnie wszystko...
I na tym właśnie polega FAMA - na spotkaniu, z którego zawsze coś wynika, a to
"coś" ma potem kolosalne znaczenie dla polskiej kultury.
Historia
akademickiej FAMY
rozpoczęła się w 1966 roku, kiedy to animatorzy szczecińskiego
środowiska studenckiego postanowili powołać do życia jeszcze jeden,
obok wielu innych w kraju, przegląd kabaretów.
Miejsce i czas przeglądu - Świnoujście, lipiec - spowodowały
niesłychane wręcz zainteresowanie widowni tym obliczonym na lokalną
skalę przedsięwzięciem. Dla studenckich twórców i organizatorów był
to sygnał do podjęcia starań o zorganizowanie w Świnoujściu imprezy
kulturalnej o znaczeniu ogólnopolskim.
Po roku 1968 środowisko studenckie błyskawicznie przekładało na
język sztuki swe niewesołe polityczne doświadczenie. To wtedy
właśnie rodził się polski "teatr otwarty", wtedy powstało nowe
pojęcie "piosenki studenckiej" - zjawiska wykonywanego nie tylko
przez studentów, programowo odmiennego, prezentującego przeżycia i
przemyślenia młodej inteligencji polskiej.
Od 1966 do 1977 roku nieprzerwanie studenci z całej Polski
spotykali się na FAMIE, gotowi prezentować tu swoje największe
artystyczne przedsięwzięcia, najbardziej nawet szalone pomysły. |
Galeria
Bezdomna |
|
Po
raz drugi zapraszamy wszystkich na wakacyjną edycję Galerii
Bezdomnej, która odbędzie się się w do Świnoujściu od 17 do
24 lipca.
Bezdomna - bo nie ma stałego miejsca, pojawia się na chwilę i
znika by ponownie otworzyć swoje podwoje w zupełnie innym miejscu.
Pojawia się tam, gdzie tylko znajdzie się wolne miejsce gotowe na
jakiś czas przygarnąć fotografię. Specyfiką GALERII
BEZDOMNEJ jest brak wstępnych eliminacji. To, co zostanie na
wystawie pokazane zależy tylko i wyłącznie od poziomu autocenzury
wystawiających osób. Po pierwsze nie dobieramy wystawców: pokazać
swoje prace może każdy, kto chce: i foto-graficzne gwiazdy, i
profesjonaliści, i początkujący fotografowie, studenci i amatorzy.
Po drugie nie selekcjonujemy także prac - nie narzucamy tematyki,
techniki, formatu i ilości pokazywanych przez autorów fotografii.
Zdjęcia mogą być zarówno oprawione w pozłacane ramy jak i można
pokazać "gołe" odbitki przyklejone do ściany. Bezdomna jest
też dowodem na to, że nie zawsze, aby cokolwiek zrobić potrzebny
jest worek pieniędzy.
Tegoroczna wystawa
Galerii Bezdomnej w Świnoujściu, wpisana jest w program Festiwalu
Akademickiej Młodzieży Artystycznej (FAMA). Rozpocznie się w
sobotę, 17 lipca. Wernisaż wystawy planowany jest na godzinę
20.00. Przewidziany jest występ zespołu grającego muzykę
irlandzką. Wystawa odbędzie się kolejny raz w nietypowym miejscu -
tym razem zdjęcia zawisną w Forcie Anioła, którzy zapewne
pamiętają uczestnicy zeszłorocznej wystawy w Świnoujściu.
Więcej informacji na oficjalnej stronie
http://www.galeriabezdomna.art.pl/ |
|
|
|
|
|
|
|
Wśród
debiutantów, gości, laureatów, gwiazd FAMY z tamtych lat widnieją
nazwiska: Magdy Umer, Marka Grechuty, Elżbiety Wojnowskiej, Andrzeja
Mleczki, Jana Kaczmarka; nazwy teatrów: Akademia Ruchu z Warszawy,
Teatr Gong-2 z Lublina, łódzka Cytryna, Teatr STU z Krakowa,
Pantomima Szczecińska, poznański Teatr Ósmego Dnia, wrocławski
Kalambur. To właśnie tutaj po raz pierwszy na tak szeroką skalę
Salon Niezależnych z Warszawy zaprezentował poezję "nowej fali", a
plastycy i aktorzy, muzycy i piosenkarze współtworzyli wraz ze
studencką i wczasową publicznością wspólnotę artystyczną. Znakiem
firmowym kultury studenckiej stały się kabarety, co roku konkurujące
na FAMIE o "Trójząb Neptuna" - Tey, Elita, Stodoła, Kalambur, Pod
Budą i inne. |
|
|
|
|
|
W najlepszym okresie, na przełomie lat 60-tych i 70-tych, liczba
oficjalnych uczestników FAMY sięgała kilku tysięcy. Lata 1976 i 1977
zdawały się być okresem schyłkowym w dziejach studenckiej imprezy w
Świnoujściu. W niesprzyjającej atmosferze politycznej FAMA została
zlikwidowana.
Paradoksalnie do przywrócenia festiwalu w Świnoujściu przyczyniła
się sytuacja polityczna i społeczna po odwołaniu stanu wojennego. Od
1983 roku w Świnoujściu znów zaczęły gościć studenckie zespoły
artystyczne.
|
Nadspodziewanie łatwo odtworzył się też swoisty etos "kultury
alternatywnej", tak charakterystyczny dla środowiska akademickiego.
Choć sytuacja była inna - poza studencką alternatywą istniała już
wtedy prawdziwa opozycja - duch niezależności nadal ożywiał
uczestników FAMY.
W latach osiemdziesiątych FAMA stała się w dużej mierze imprezą
mającą doprowadzić do koncertów i widowisk w amfiteatrze. Koncerty
jazzowe, rockowe, interdyscyplinarne, budziły znaczne
zainteresowanie, choć niekoniecznie nawiązywały artystycznym
poziomem do wydarzeń sprzed lat kilkunastu.
Festiwale w 1983 i 1984 roku ocenione zostały pozytywnie. Rok 1985
zaowocował najbardziej skomercjalizowaną edycją FAMY - zamiast
spontanicznych akcji młodych ludzi realizowano zaplanowane o wiele
wcześniej spotkania. Niski poziom imprez i ogromne koszty
zaowocowały poważnymi kłopotami oraz wyjątkowo nieprzychylnymi
recenzjami. W latach 1986-1987 ogromny nacisk położono na wszelkie
warsztaty, przywrócono dawny schemat wartości. Zajęcia odbywały się
pod skromnym hasłem "FAMA za wiedzę", ich celem była głównie nauka i
szkolenie przyszłych artystów, twórców, dziennikarzy. Podobnie było
w przypadku kolejnych, aż do 1989 roku, jej edycji. Z FAMĄ przełomu
lat 80-tych i 90-tych związane były takie nazwiska jak: Mariusz
Lubomski, Janusz Grzywacz, Joanna Turowska, Wojciech Kościelniak,
Marek Tercz, Agnieszka Matysiak, Konrad Materna; Czerwony Tulipan,
Zespół Reprezentacyjny, jazzmani z Joung Power, kabarety Koń Polski,
Potem.
|
Zmiany ustrojowe, idące za nimi przemiany w obyczajowości i
zainteresowaniach obecnego pokolenia studentów, szczupłość
środków finansowych spowodowały, że edycje FAMY w latach
dziewięćdziesiątych oparte były w dużym stopniu na elementach
typowo estradowych i komercyjnych oraz na gwiazdach studenckich
z lat ubiegłych. Równolegle na FAMIE powstawało wiele ciekawych
przedsięwzięć artystycznych, będących kontynuacją festiwalowych
tradycji: happeningów, teatrów ulicznych, koncertów i spektakli
plenerowych, warsztatów. |
|
|
FAMA lat dziewięćdziesiątych to nowe twarze polskiej
estrady: Basia Stępniak-Wilk, Dominika Kurdziel, Dzidka Muzoft,
Marcin Różycki, Paulina Bisztyga, Magda Walach, Ilona Ostrowska,
Sylwia Nowiczewska, Kuba Badach, Edyta Łukaszewska, Agnieszka Dygant,
Cudowny Czwartek, Formacja Chatelet, Kabaret Moralnego Niepokoju,
kabaret Ciach i inni.
Z FAMĄ związane są ciągle nazwiska niegdysiejszych uczestników i
laureatów festiwalu: Wojciecha Mullera, Jana Wołka, Stefana
Brzozowskiego, Jerzego Zonia, Tadeusza Skoczka, Włodzimierza Pawlika,
Janusza Grzywacza, Jana Poprawy. Wciąż obecni są dawni debiutanci:
Magda Umer, Marek Grechuta, Mariusz Lubomski, Elżbieta Wojnowska.
|
|